Interpelacja w sprawie odpowiedzialności urzędników za wydawane decyzje i konieczności ukrócenia ich bezkarności w przypadkach popełniania błędów - ponowna

   Szanowny Panie Ministrze Nawiązując do odpowiedzi Pana Ministra sygnowanej przez Sekretarza Stanu Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji Jarosława ZIELIŃSKIEGO na moją interpelację poselską w sprawie odpowiedzialności urzędników za wydawane decyzje i konieczności ukrócenia ich bezkarności w przypadkach popełniania błędów (Znak pisma: BMP-0713-2736/06/RC), z dnia 8 czerwca 2006 roku, chcę Panu serdecznie podziękować za długą i wyczerpującą odpowiedź. Kilka spraw dotyczących tego problemu, wciąż jednak budzi moje wątpliwości.    1. Najważniejsza z nich to sprawa przyszłości nowych uregulowań prawnych w kwestii tematu mojej kolejnej do Pana interpelacji. Pan Jarosław Zieliński pisze co prawda w odpowiedzi, że: podstawowym mankamentem obecnie obowiązujących rozwiązań jest ograniczenie wysokości odszkodowania płaconego przez urzędnika dla organu administracji do trzech pensji, ale nie wskazuje, w jaki sposób ten mankament ma być usunięty w przygotowywanej ustawie antykorupcyjnej. Skoro założenia do tej ustawy już istnieją, muszą być także zasugerowane określone rozwiązania tej kwestii. Jakie są propozycje, nie wiemy.    2. Kolejna sprawa to niewystępowanie w praktyce organów administracji publicznej z roszczeniem regresowym w stosunku do urzędnika, który szkodę na rzecz urzędu spowodował, a także konieczne i celowe (jak Pan Jarosław Zieliński zasugerował) zwiększenie wysokości odpowiedzialności odszkodowawczej.    Moja wątpliwość jest taka: Jak może wystąpić z takim regresem np. wójt (w jaki sposób go do tego zmusić?), jeżeli osoba wydająca niesłuszną decyzję (np. główny geodeta) dotyczącą sprawy określonego zainteresowanego obywatela robi to w porozumieniu z nim, świadomie działając na niekorzyść interesanta?    Nie sadzę także, aby zwiększenie wysokości odpowiedzialności odszkodowawczej wobec urzędu (np. do kwoty 10-miesiecznego wynagrodzenia) przyniosło zmianę sytuacji na korzyść tego drugiego. Po prostu urzędnicy pracujący w administracji sami od siebie nie będą takich odszkodowań zasądzali.    3. Jest w końcu ostatni temat do poruszenia, zasadniczy, bo moja kolejna w tej sprawie interpelacja dotyczy nie odszkodowań dla urzędu od urzędnika popełniającego bardziej lub mniej zaplanowane błędy, ale odszkodowań dla pokrzywdzonego obywatela z kasy urzędnika, a nie urzędu. Sugerowany przeze mnie, wpisany do ustawy obowiązek zadośćuczynienia ofierze błędu przez urzędnika a nie urząd byłby według mnie skutecznie odstraszający przed popełnianymi dzisiaj nagminnie zaplanowanymi urzędniczymi pomyłkami.    Szanowny Panie Ministrze, konsekwencją urzędniczych błędnych decyzji były są i będą wyrządzone obywatelom niezasłużenie krzywdy, a niejednokrotnie ludzkie tragedie. Proszę pamiętać o tym, że aby założyć urzędowi sprawę w sądzie, trzeba wydać określoną, wcale nie małą, kwotę pieniędzy, której zdecydowana większość obywateli naszego kraju po prostu nie ma. Występowanie przeciwko sądom, prokuraturze czy Policji mija się z celem. Powoduje kolejne frustracje i zamienia życie zdesperowanych ludzi w koszmar. A przecież skala problemu jest duża. Świadczą o tym powstające codziennie nowe stowarzyszenia poszkodowanych przez prawo i urzędników administracji publicznej. Ten problem w głównej mierze decyduje o tym, że brak jest obywatelskiej postawy w kolejnych wyborach, a przy wyborczych urnach odmeldowuje się z każdym rokiem mniej zainteresowanych.    ˝Wiecznie bezkarni˝ nadal mają najwięcej do powiedzenia...    Zwracam się do Pana Ministra z prośbą o wypowiedzenie się na temat moich wątpliwości    Poseł Grażyna Tyszko    Pabianice, dnia 6 czerwca 2006 r.





gry kolorowanki Szczeciński serwis ogłoszeniowy ogłoszenia szczecin Ćwiczenia na barki nurkowanie Egipt bramka sms plus gsm bramka sms plus gsm bramka sms plus gsm odchudzanie elektrozawory pavilion sprzedaż turbosprężarek mieszkania